środa, 26 marca 2008
Morlinek
Moje życie ostatnio kręci się wkoło Morlina. Wcalę tego nie chcę, ale nie mogę się powstrzymać. To się chyba robi wkurzające dla innych ( prócz Klocusia of kors. ) Noo. A w ogóle to już postanowilam-nie czekam na księcia z bajki. Mam prawie 15 lat, chłopców powinnam zmieniać jak rękawiczki. O! Chcę mi się znowu prowadzić bloga bo Julka zaczęła to ja też mogę. A coo. No.. aa i mamy wiosnę a pada śnieg. Wcale nie jestem zadowolona, wręcz przeciwnie. Sorry no ale ja nie mam zamiaru pomykać sobię w zimowej kurtce we wiosnę noo. Masakra. Ogółem to ciągle jestem zakochana. A nadodatek jeden z moich obiektów porządania skasował mnie z listy znajomych na gronie! I dobra, kij mu w oko. Ja mam Morlina i jest ok. Ach, no i nie wiem jak wypadnę na koniec roku ale to dla wszystkich prócz moich rodziców mało ważne. Chcę się starać, ale nie umiem. Kończę tę zamulastą pierwszą notkę.. bo "Jagoda, komedia romantyczna się zaczyna. " Więc spoko, idę.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
6 komentarzy:
Pierwsza! Haha, bo pewnie jedyna bedę tu wchodzić :P
spadaj! nie będziesz jednyna ;p będę nakłaniać wszytskich po kolei zeby tu włazili ;p nie martw sie
Heh.. odwiedziłam ;) nie wiem co mam napisać.. o może, że odwiedzę go za kilka dni i zobaczymy co ta Jadzia napisze.. narazie zapowiada się interesująco..
dzieki Asia :):*
Niunia. Nie martw się. Ciocia Ola wie co mówi. Ufasz mi, co nie...? Więc mówię Ci - będzie dobrze:))
Ola.
chciałabym .. :)
jagut
Prześlij komentarz